TYLKO PIONKIEM W ICH GRZE

( „Only A Pawn In their Game”

muzyka i słowa: Bob Dylan  The Times They Are A-Changing 1964

tłumaczenie: Sylwek Szweda& Andrzej Orzechowski08.09.2005

przekład poetycki: Sylwek Szweda  13.09.2005 )

 

 

Tylko Pionkiem W Ich Grze – Sylwek w formacie mp3

 

                A                 D cis h     A

Kula w plecy z za krzaków gdzieś

     D cis h     A

Polała  się krew

             A                     D A    E

W Jego imię ktoś zwolnił spust

               A                D cis h  A

W ciemności dwoje oczu  złych

         D       cis h   A

I strzał w głowy tył

           D cis h     A

Ręce całe  we krwi  -

                      D cis h   A                

Nie będzie bronił go nikt  -

            D cis h A

On nie liczy się  -

      A               E     D                   A

Bo jest tylko pionkiem w ich grze.

 

 

         A          D cis h             D cis h    A

Wygłosił kazanie  pewien ważny  polityk:

            A                     D  A       E

Jesteś biały, więc co tu się krzywić

          A                                    D  cis     h     A

Od czarnych i tak będziesz zawsze miał lepiej

           D   cis   h   A

Więc już nie narzekaj.  -

    D cis h A

A imię  Negro  -

         D cis h   A

Jest tylko do tego  -

         D cis  h  A

By zrobić  karierę

           D cis   h A

I pomnożyć  interes

     D   cis   h          A

A biedny biały człowiek

          D         cis h    A

Przypomni wtedy  sobie

        D cis h    A

Dlaczego go gonią

    D    cis  h      A

I nikt go nie broni

            D cis h A

On nie liczy  się

       A               E    D                   A

Bo jest tylko pionkiem w ich grze.

 

 

       A             D cis h    D  cis h   A

Zastępcy szeryfa,  żołnierze i  rząd

        A                             D A E

Dostali nagrody, wypłaty i  żołd

     A                                           D cis      h     A

A biedny biały facet  jak narzędzie w ich rękach

     D cis  h     A

Uczony od dziecka

         D cis  h     A

Co znaczy żyć pięknie  -

         D cis  h       A

Że prawo jest z nim

       D   cis h     A

Bo ma białą skórę

                       D  cis   h        A

Jak podtrzymywać nienawiść

    D   cis   h     A

I zawsze być górą

              D cis h A

Jak pozwolić  innym

               D cis  h    A

Ciągle myśleć za siebie

            D cis h A

On nie liczy  się

       A               E    D                   A

Bo jest tylko pionkiem w ich grze.

 

 

        A         D cis h      D cis  h     A

Z ubogiej chaty  spoglądał na drogę

              A                 D   A      E

Tętent koni rozsadzał mu głowę

          A                               D cis h A

Nauczono go jak  ma w grupie  żyć

            D cis h A

Jak zaciskać pięść

          D  cis    h    A

Jak wieszać, linczować -

            D cis       h     A

Jak strzelać  w tył głowy

                D   cis     h   A

Jak się kryć pod kapturem

           D cis  h     A

Jak zabijać bez bólu

         D   cis   h   A

Jak pies na łańcuchu

              D cis h A

Bez żadnego imienia

                D cis h    A

I trudno za to go winić

           D cis h A

On nie liczy  się

       A               E    D                   A

Bo jest tylko pionkiem w ich grze.

 

 

                  A         D cis h         D cis h      A

Dziś Madgara Eversa  pochowano  w grobie

                 A               D    A       E

Razem z kulą w plecach i w głowie

               A                              D cis   h A

Lecz niesiono Go tak jak samego  króla

        D cis h  A

Aż nawet  słońce

         D cis   h         A

Wyjrzało z za chmur -

        D  cis h A

I oświetliło  tych

             D cis h A    

Co strzelają  dziś

            D cis h A

Może nawet ktoś

       D cis     h      A

zrozumie z za grobu

         D cis h          A

Ten napis na kamieniu

                 D cis h A

Tuż obok jego imienia

                    D cis  h    A

Co przypominać ma tobie

                D cis h A

Że on nie liczył  się

       A               E    D                   A

Bo był tylko pionkiem w ich grze.

 

 

 

 

 

 

Only A Pawn In Their Game

Words and music Bob Dylan

Released on The Times They Are A-Changin' (1964)

 

 

      A                        D    cis h   A                 D        cis  h       A

A bullet from the back of a  bush took Medgar Evers' blood.

      A                         D             cis  h E

A finger fired the trigger to his name.

D cis h A            D  cis  h    A

A     handle hid out in the dark

  D            A

A hand set the spark

    D             A

Two eyes took the aim

  D            A

Behind a man's brain

    D           A

But he can't be blamed

          A          E      D   cis     A

He's only a pawn in their game.

 

 

A South politician preaches to the poor white man,

"You got more than the blacks, don't complain.

You're better than them, you been born with white skin," they explain.

And the Negro's name

Is used it is plain

For the politician's gain

As he rises to fame

And the poor white remains

On the caboose of the train

But it ain't him to blame

He's only a pawn in their game.

 

 

The deputy sheriffs, the soldiers, the governors get paid,

And the marshals and cops get the same,

But the poor white man's used in the hands of them all like a tool.

He's taught in his school

From the start by the rule

That the laws are with him

To protect his white skin

To keep up his hate

So he never thinks straight

'Bout the shape that he's in

But it ain't him to blame

He's only a pawn in their game.

 

 

From the poverty shacks, he looks from the cracks to the tracks,

And the hoof beats pound in his brain.

And he's taught how to walk in a pack

Shoot in the back

With his fist in a clinch

To hang and to lynch

To hide 'neath the hood

To kill with no pain

Like a dog on a chain

He ain't got no name

But it ain't him to blame

He's only a pawn in their game.

 

 

Today, Medgar Evers was buried from the bullet he caught.

They lowered him down as a king.

But when the shadowy sun sets on the one

That fired the gun

He'll see by his grave

On the stone that remains

Carved next to his name

His epitaph plain:

Only a pawn in their game.

 

 

*

 

Zlinczowanie Emmetta Tilla a walka o wyzwolenie Czarnych
50 lat później
(
Przedruk z: Workers Vanguard nr 852, 5 sierpnia 2005 r. )

"Przed zamordowaniem Emmetta Tilla ja znałam strach przed głodem, piekłem i diabłem. Ale teraz pojawił się nowy strach - strach, że zabiją mnie tylko dlatego, że jestem czarna. To był najgorszy z moich strachów. (...) Nie wiedziałam, co jako Murzynka mam robić, a czego nie, żeby nie zostać zabitą.".                                                                                                                              (Anne Moody, ur. w 1941 r., organizatorka Studenckiego Komitetu Koordynacyjnego bez Przemocy, w: Osiągnąć pełnoletność w Missisipi, 1968).

W sierpniu pięćdziesiąt lat temu imię Emmetta Louisa Tilla stało się synonimem brutalnej amerykańskiej tradycji linczowania. Till miał zaledwie 14 lat tamtego lata, kiedy opuścił swój dom w Chicago, by przyłączyć się do swego kuzyna w podróży do krewnych w Missisipi. W ciągu kilku dni po przybyciu tam młody Emmett został porwany, storturowany i brutalnie zamordowany za rzekome gwizdanie na białą kobietę. Okrutne morderstwo Tilla i odważna kampania jego matki, by świat ujrzał z pierwszej ręki absolutną rzeczywistość rasistowskiego terroru przez wystawienie okaleczonego ciała jej syna na jego pogrzebie, wywołały strach i gniew przeciwko rasistowskiemu uciskowi w Ameryce. Zlinczowanie Emmetta Tilla, wraz z nieposłusznym stanowiskiem Rosy Parks w Montgomery w stanie Alabama w grudniu tego samego roku było kluczem w galwanizowaniu wielu tysięcy, by przyłączyć się do rozkwitającego ruchu na rzecz praw obywatelskich. (...) Wybuchowe walki ruchu na rzecz praw obywatelskich zniszczyły rasistowską segregację na południu i złamały powrót antykomunistycznej epoki McCarthy'ego. Ale rzeczywistość społeczna pozostaje - ucisk Czarnych jest kamieniem węgielnym rządów klasy kapitalistycznej w Ameryce. Wbrew twierdzeniom, że najgorsze nadużycia przeciw Czarnym są sprawą przeszłości, szybkie badanie masowego zaludnienia więzień, bezrobocia, nieszczęsnych warunków w gettach, biedy, pogarszającej się opieki zdrowotnej i coraz bardziej posegregowanych szkół udowadnia coś przeciwnego, nie tylko na południu, ale w całym kraju.
Obecne federalne śledztwo w sprawie okrucieństwa wobec Emmetta Tilla jest jedną z garstki spraw sprzed dziesięcioleci, ponownie otwartych poczynając od skazania w 1994 r. Byrona De La Beckwitha za zamordowanie w 1963 r. przywódcy ruchu na rzecz praw obywatelskich w Missisipi 
Medgara Eversa.  Jedyną przyczyną, dla której sprawy te są otwierane, jest polerowanie splamionego wizerunku południa. Ale ustawy o "prawie do pracy", niszczące związki, ataki na prawa Czarnych do głosowania, terror Ku Klux Klanu, jak palenie krzyży w Durham w Północnej Karolinie w maju br. wraz z flagami Konfederacji, pomnikami i hymnami południa wciąż znaczą krajobraz "Nowego Południa". Tymczasem północne getta stały się pułapkami, w których Czarni muszą żyć za grosze, a po ulicach chodzą szaleni policjanci-zabójcy.

Republikański reżim Busha usiłuje unicestwić pozostające jeszcze zdobycze ruchu na rzecz praw obywatelskich, które były atakowane tak przez rządy demokratyczne, jak również i republikańskie przez ostatnie trzy dziesięciolecia. Na piętach rządu rozpętującego śledztwo przeciw NAACP w sprawie podatku IRS przewodniczący Komitetu Narodowego republikanów cynicznie wyznał na konwencji NAACP w lipcu, na którą Bush omówił przybycia, że trwająca dziesięciolecia kampania Partii Republikańskiej na rzecz odebrania demokratom głosów rasistowskiego południa przez przeciwstawianie się ustawodawstwu w dziedzinie praw obywatelskich, zwana "Strategią Południową", była "błędna".
Ponowne otwarcie sprawy Tilla było w dużej części wywołane przez zdeterminowane dziewięcioletnie wysiłki młodego filmowca Keitha Beauchampa i jego film dokumentalny z 2002 r. "Nie opowiedziana historia Emmetta Louisa Tilla". Władze federalne ostatnio ekshumowały ciało Tilla, by szukać dowodów sądowych, dodatkowo twierdząc, że niezbędne jest zweryfikowanie, czy to rzeczywiście Till był w grobie. Jedynymi ludźmi, którzy kiedykolwiek rzucali wątpliwości w tej sprawie, byli obrońcy sprawców linczu. Ze strony kapitalistycznych władców Ameryki takie ponowne śledztwa nie są niczym więcej, jak obłudnym usiłowaniem popierania złudzenia, że dzisiejsze FBI i Ministerstwo Sprawiedliwości są odmienne od tych samych instytucji państwowych, które działały ręka w rękę z Ku Klux Klanem na południu. W połowie lat sześćdziesiątych XX w. blisko 20 procent członków Ku Klux Klanu było "informatorami" FBI, służąc jako lojalni podwójni agenci obu organizacji. Nawet kiedy Senat wydał rezolucję bez znaczenia w czerwcu br., przepraszającą za nigdy nie wydane ustawodawstwo antylinczowe, paru senatorów, w tym 2 z Missisipi, odmówiło poparcia tej uchwały(...).


Zlinczowanie Emmetta Tilla

 

Według wszelkich sprawozdań Emmett Till był zadziwiającym dzieckiem. Był bystry, lubił zabawę i był wymagający. Jego matka Mamie Till-Mobley (wcześniej znana jako Mamie Till Bradley) i jej rodzina migrowali z Missisipi wraz z setkami tysięcy innych czarnych farmerów i czynszowników, uciekających z rasistowskiego południa w nadziei znalezienia lepszego życia w "Ziemi Obiecanej", znanej jako Chicago. Ona znała z pierwszej ręki ścisłe społeczne i rasowe kodeksy południa, które dosłownie były sprawą życia i śmierci. I tak, kiedy ona niechętnie pozwoliła Emmettowi towarzyszyć jego kuzynowi Wheelerowi do Missisipi, uczyniła wszystko co w jej mocy, by zaszczepić mu pewne poczucie niebezpieczeństw i ona "trzymała mowę, którą każdy rodzic trzymał z każdym dzieckiem wysyłanym wtedy z powrotem na południe". (Mamie Till-Mobley i Christopher Benson, "Historia zbrodni z nienawiści, która zmieniła Amerykę", 2003).
Latem 1955 r. biali rasiści w Missisipi kipieli z goryczy w następstwie orzeczenia z 1954 r. w sprawie "Brown kontra Rada Edukacji", które otworzyło drzwi do szkół integracyjnych, chociaż zabezpieczonych ograniczeniami i zachowaniem "świadomej szybkości". Decyzja Sądu Najwyższego, by umożliwić szkolną integrację, była odzwierciedleniem rosnącego ruchu na rzecz praw obywatelskich Czarnych, na rzecz prawa do głosowania i na rzecz integracji. Czarni mężczyźni walczyli na liniach frontu w II wojnie światowej, o której głoszono, że uczyni świat "bezpiecznym dla demokracji". Czarne kobiety migrowały do miast, by pracować w fabrykach przemysłu obronnego. Kiedy żołnierze wrócili, byli oni zdeterminowani, by mieć lepsze życie. Koniec wojny obwieścił początek zimnej wojny przeciw Związkowi Radzieckiemu (...).
Odpowiedzią rasistowskich południowych demokratów na orzeczenie w sprawie Browna była odpowiedzią zorganizowanego terroru i prowokacji od urzędników najwyższej rangi w dół. Francis M. Wilhoit opisywał rolę Partii Demokratycznej w "Polityce masowego oporu":
"W tej sprawie poza wszystkim to partie polityczne regionu - szczególnie dominujący demokraci - ponosiły główną odpowiedzialność za upolitycznienie segregacjonistycznych mas i sprowadzanie ich do urn w dzień wyborów, by głosowali za antyintegracyjnych kandydatów. Dalej, ponieważ członkostwo w południowych partiach nakładało się na członkostwo w Ku Klux Klanie, radach i innych grupach oporu, wydawało się przez pewien czas, że segregacjoniści trzymają w mocnym uścisku tworzenie polityki w dziedzinie rasowej i przeszkodzą nawet symbolicznym gestom".

Białe rady obywateli, wcielenie Ku Klux Klanu w garniturze i krawacie, tworzone by terroryzować Czarnych przez lincze i przemoc i podtrzymywanie rasistowskiej segregacji, rozkwitały w całym stanie Missisipi. Te rady, które twierdziły, że miały 60 tys. członków, wywodziły się z tego samego hrabstwa, do którego odwiedzenia przygotowywał się Emmett. W maju tamtego roku w Belzoni wielebny George Lee, lokalny organizator NAACP, został zastrzelony z przejeżdżającego samochodu. Zaledwie na kilka dni przed przybyciem Tilla weteran II wojny światowej Lamar Smith został zastrzelony w biały dzień na zatłoczonym trawniku przed gmachem sądu w Brookhaven za przynaglanie Czarnych do głosowania. To była ta mordercza atmosfera, do której przybył żywy, pewny siebie nastolatek z północy w tamtym fatalnym sierpniu.
24 sierpnia, po zbieraniu bawełny przez cały ranek, Emmett, jego kuzyni i niektórzy przyjaciele pojechali do Money, by kupić trochę cukierków i wody sodowej w lokalnym sklepie spożywczym, który obsługiwał czarną ludność. Biały właściciel, Roy Bryant, był poza miastem, a w sklepie była jego młoda żona Carolyn. Tu są sprzeczne opowieści o tym, co się wydarzyło w sklepie. Czy on gwizdał ? Czy próbował zapanować nad swoim jąkaniem? Czy coś mówił ? Jedyna rzecz, jaka wydarzyła się tamtego dnia w tym sklepie na pewno, jest taka, że Emmett Till był widziany, jak "wyszedł z kolejki", ignorując "zwyczaje południa" w obecności białej kobiety, gdzie było to karane śmiercią. 28 sierpnia Roy Bryant i jego półbrat J. W. Milam przybyli szukając Emmetta do domu jego krewnych i porwali go w środku nocy. Trzy dni później strasznie pobite ciało Emmetta Tilla zostało znalezione w rzece Tallahatchie z 75-funtową jałowcową suszarką do bawełny, przywiązaną do szyi drutem kolczastym. Mose Wright, wuj matki Emmetta, był w stanie zidentyfikować jego ciało jedynie po pierścieniu, należącym do jego ojca, który dziecko nosiło na palcu.
Dla ogromnej większości niezidentyfikowanych ofiar linczującego motłochu, które wypełniły amerykańską historię, tu historia się kończyła i tak byłoby także z Emmettem Tillem, gdyby nie odwaga i determinacja jego matki oraz rodziny. Mamie Till-Mobley natychmiast zaalarmowała prasę, gdy tylko dowiedziała się, że jej syn zaginął. Ona walczyła o powrót ciała jej syna do Chicago po tym, gdy miejscowy szeryf pośpiesznie próbował pogrzebać dowód rzeczowy - dosłownie. Ona rzuciła wyzwanie władzom Missisipi, otwierając zamkniętą na zamek i zapieczętowaną trumnę. Najbardziej odważnie nalegała ona, żeby trumna została otwarta, żeby świat ujrzał ją i zapewnił, że te obrazowe fotografie będą cyrkulować w skali międzynarodowej. Szacuje się, że od 100 tys. do 250 tys. ludzi czekało w kolejce godzinami przed kościołem Roberts Temple Church of God in Christ w Chicago, żeby zobaczyć tę otwartą trumnę. Tak szokujące było strasznie okaleczone ciało Emmetta, że szacuje się, iż co piąta osoba potrzebowała pomocy po wyjściu z budynku. Śmierć Emmetta została przekształcona z "jeszcze jednego linczu" w skandal znany w skali międzynarodowej. Chociaż były tysiące czarnych mężczyzn, kobiet i dzieci z południa, które spotkały się z takimi strasznymi śmierciami, ta była tą, która pobudziła pokolenie do działania.
Mamie Till-Mobley nadała ton przez natychmiastowe domaganie się śledztwa i opublikowania sprawy. Chociaż prezydent Eisenhower i szef FBI J. Edgar Hoover robili obstrukcję wobec jej żądań śledztwa, ona nalegała na przyciągnięcie ogólnonarodowej uwagi do zlinczowania jej syna. Till-Mobley, jej ojciec i jej kuzyn Rayfield Mooty, robotnik ze stalowni na prowincji, pojechali do Sumner na proces morderców Emmetta i wytrzymywali wyzwanie białych rasistów każdego ranka, kiedy przybywali do sądu. Jej wuj Mose Wright, który błagał Bryanta i Milama, by nie porywali jego krewnego, zrobił to, czego prawdopodobnie żaden czarny mężczyzna w Missisipi nie odważył się zrobić przez blisko stulecie. On stanął w sądzie i zidentyfikował tych dwóch białych mężczyzn jako porywaczy. Według syna Wrighta, Simeona, który był w tym samym łóżku, z którego został wyciągnięty Emmett, Mose Wright był zdeterminowany, by zeznawać. Wiedząc bardzo dobrze, że ryzykował taki sam los, jak Emmett, powiedział on jego rodzinie, że nie wiedział, czy wyżyje, czy zginie, ale wiedział na pewno, że ma zamiar zeznawać. Zanim Wright zeznawał, reszta jego rodziny musiała wyjechać daleko, do Chicago. On przyłączył się do nich bezpośrednio po swoim zeznaniu. Podobnie 18-letni robotnik rolny Willie Reed wyszedł na plan pierwszy jako zaskakujący świadek oskarżenia, aby zeznać, że słyszał krzyki Emmetta dochodzące z szopy Milama. Jak tylko Reed skończył zeznawać, udał się bezpośrednio na stację kolejową i wyjechał do Chicago, słusznie bojąc się o swe życie. On cierpiał na załamanie nerwowe po przybyciu do Illinois. To wymagało strasznej ilości odwagi dla tych czarnych świadków - stanąć naprzeciw białym rasistom w Missisipi, wiedząc że mogą nie dożyć do następnego dnia, że jedynym sposobem uratowania się od sznura było porzucenie wszystkiego za sobą i ucieczka na północ. Ich działania były podobne do ucieczek niewolników Podziemną Koleją blisko sto lat wcześniej.
W tym czasie 
Medgar Evers , organizator NAACP w Missisipi, przyciągnął ogólnokrajową uwagę. Evers rozumiał, że jedyny sposób, w jaki będzie budowana sprawa przeciw Bryantowi i Milamowi, będzie jeśli on weźmie ją w swoje ręce i zmobilizuje swe siły. NAACP rekrutowało ochotników, aby przebierali się za czynszowników i wysyłało ich, by zbierali informacje. Te odważne osoby wiedziały bardzo dobrze, co czeka ich, gdyby zostali wykryci. Prawnik zajmujący się prawami obywatelskimi Conrad Lynn pracował nad tą sprawą i zidentyfikował innych wplątanych w zabójstwo, ale oni nigdy nie zostali oskarżeni. Dr T.R.M. Howard, przywódca ogólnomurzyńskiego miasta Mound Bayou w stanie Missisipi pomógł organizować i przyłożył się do zapłacenia kosztów śledztwa i relokacji świadków. On także został w końcu zmuszony do ucieczki na północ. Jeździł po kraju i przemawiał, by demaskować panowanie terroru w Missisipi. Dla najmniejszego skrawka nadziei, że mogłoby to służyć sprawiedliwości, ci ludzie rzucali na szalę swoje życie.
Ale ten najmniejszy skrawek w rzeczywistości nie był żadnym skrawkiem w połowie lat pięćdziesiątych XX w. w delcie Missisipi. Proces przeciw Bryantowi i Milamowi o morderstwo był właśnie tym, czego oczekiwano. Wszystkich pięciu prawników w hrabstwie przyłączyło się do zespołu obrony, tak że nikt nie mógł być wyznaczony na specjalnego prokuratora w tej sprawie. Żaden z obrońców nie zaprzeczał porwaniu Emmetta. Ława przysięgłych wróciła z werdyktem: niewinni już po nieco więcej niż godzinie. Zajęło to im "tak długo", ponieważ oni się zatrzymywali, by dostać wodę sodową, mając nadzieję na przeciągnięcie czasu na korzyść pojawienia. Ława przysięgłych uwierzyła w kłamstwo, że wzdęte, gnijące ciało, które zostało wyciągnięte z rzeki Tallahatchie, mogłoby wcale nie być Emmettem, lecz ciałem podrzuconym przez jego matkę i NAACP. Emmett był rzekomo żywy i dobrze się miał w Detroit według południowych rasistów. Sąd apelacyjny nawet nie postawił im zarzutu porwania. Następnie, zaledwie w parę miesięcy po uniewinnieniu, magazyn Look opublikował zeznanie Bryanta i Milama chwalących się, że zlinczowali Tilla.
Kampania zorganizowana przez właściciela plantacji, arcysegregacjonistycznego senatora z Missisipi Jamesa O. Eastlanda próbowała obsmarowywać Emmetta Tilla i jego zmarłego ojca Louisa jako gwałcicieli. Armia Stanów Zjednoczonych straciła Louisa Tilla w 1945 r. Kiedy służył on we Włoszech, został oskarżony o zgwałcenie dwóch białych kobiet i zabicie jeszcze jednej, o których to oskarżeniach wielu, którzy służyli wraz z nim, twierdzili że to kłamstwa. Ten sam człowiek, Dwight D. Eisenhower, który jako generał podpisał rozkaz stracenia Tilla starszego, zasiadłszy na stanowisku amerykańskiego prezydenta odmówił śledztwa w sprawie zlinczowania syna. Kiedy Eastland potrafił zabezpieczyć wojskowe zapisy o śmierci Louisa Tilla - te same zapisy, do których dostępu Mamie Till-Mobley odmówiono – i przepuścił je do prasy, NAACP wycofała się z tej sprawy, troszcząc się o utrzymanie wizerunku swojej "odpowiedzialności".
Louis Till nie był jedynym człowiekiem straconym czy "znikniętym" w takich wątpliwych okolicznościach w czasie II wojny światowej. W swej autobiografii Mamie Till-Mobley mówiła o zastraszających historiach, które słyszała od innych czarnych żołnierzy i przyjaciół Louisa Tilla o "problemie, który ciągnął się za nimi ze Stanów Zjednoczonych za morza". Opisała ona zrywanie o 3.00 w nocy czarnych żołnierzy przez rasistowskich białych oficerów i żandarmerię. Kobieta była wprowadzana, żeby zidentyfikować jednego z żołnierzy i "czarni żołnierze, których wskazano o trzeciej rano, byli zawsze zabierani. Oni nie wracali". Jak Mamie Till-Mobley przenikliwie podkreśliła:
"Wyglądało, że armia rzeczywiście nie potrzebowała więcej dowodów, niż identyfikacja późną nocą, by zabrać czarnych żołnierzy. Ale opierając się na tym, co przyjaciele Louisa mówili mi, wyglądało iż rzeczywiste napaści były nie zawsze przeciw białym kobietom. Często w rzeczywistości to było przeciw białym mężczyznom. Pewna liczba kobiet w tych identyfikacjach późną nocą, wydaje się, identyfikowała jedynie mężczyzn, którzy spali z nimi, nie mężczyzn, którzy byli oskarżeni o gwałt. (...) Ale dla wielu z białych oficerów i żołnierzy z południa był także pewien zwyczaj w tego rodzaju sprawach. (...) Louis zginął, zanim mógł zobaczyć, co się stanie z jego synem. Bo [tak nazywano Emmetta w domu] zginął, zanim mógł się dowiedzieć, co się stało z jego ojcem. Jeszcze oni byli połączeni drogami, które biegną tak głęboko, jak ich dziedzictwo, tak długo, jak ich linia krwi. (...) Być może Emmetta zlikwidowano jak jego ojca, naśladując to, co stało się dziesięć lat wcześniej. Być może oni obaj zostali zlinczowani". ("Linczowanie - tak amerykańskie jak bejsbol i kościelne kolacje").

W 1924 r. młody komunista z Indochin zwany Nguyen Ai Quoc - później znany jako Ho Szi Miń - pisał:
"Jest dobrze wiadome, że czarna rasa jest najbardziej uciskaną i najbardziej wyzyskiwaną z rodziny ludzkiej. Jest dobrze wiadome, że rozprzestrzenienie kapitalizmu i odkrycie Nowego Świata miało bezpośredni rezultat w odrodzeniu niewolnictwa, które było przez stulecia biczem Murzynów i gorzką hańbą dla ludzkości. Co nie każdy może wie, to to, że po sześćdziesięciu pięciu latach tak zwanej emancypacji amerykańscy Murzyni wciąż wytrzymują okrutne cierpienia moralne i materialne, z których najbardziej okrutnym i strasznym jest zwyczaj linczowania".

 

Historia Emmetta Tilla leży wprost na twardej rzeczywistości życia Czarnych w kraju zbudowanym na niewolnictwie. Walka o prawdziwą równość Czarnych pozostaje niedokończonym dziełem wojny secesyjnej (...). Wraz z "kompromisem z 1877 r." ostatnie z północnych oddziałów zostały wycofane z południa i rekonstrukcja dobiegła końca. Wyzwoleni Czarni byli pozbawiani praw obywatelskich, politycznie wywłaszczani i utrzymywani na samym dnie społeczeństwa. Zaczęła się rodzić instytucja rasistowskiej segregacji, znaczona przez ścisłe kodeksy rasowe, zawracające czarną ludność na pozycje kompletnego podporządkowania, wymuszanego przemocą. Jak, lub kiedy zwracać się do białych, gdzie mieszkać, jeść, siedzieć, kupować, myć ręce czy pić wodę - wszystko było ściśle regulowane i wspierane przez system rasistowskiego terroru - wszechobecną groźbę sznura.
W okresie po rekonstrukcji, pod koniec XIX stulecia, linczowanie osiągnęło swą kulminację. Linczowanie jest słusznie utożsamiane z krótką torturą i egzekucją Czarnych. Ale nie zawsze tak było. Termin "prawo linczu" pochodzi, jak się sądzi, od sędziego Charlesa Lyncha, patrioty w amerykańskiej wojny rewolucyjnej. Po odkryciu konserwatywnego spisku w 1780 r. Lynch, jak mówiono, miał przewodniczyć pozaprawnemu sądowi, który wymierzał najwyższy wymiar kary probrytyjskim lojalistom. Takim metodom dano wolną rękę w młodym kraju z długą granicą i ledwo ustabilizowanym systemem prawnym. Ewolucja linczowania w akt rasistowskiego terroru jest organicznie powiązana z historią niewolnictwa Czarnych. Linczowanie stało się formą sadystycznego ujarzmienia Czarnych w reakcji na wzrost antyniewolniczego ruchu abolicjonistycznego, rozwijającego się w szeroko rozpowszechnione zjawisko społeczne w obliczu porażki rekonstrukcji. Pod koniec XIX stulecia "prawo linczu" miało szczególne znaczenie. U jego szczytu, w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XIX w., co najmniej dwóch lub trzech Czarnych tygodniowo było linczowanych. Socjolog John Dollard pisał w 1937 r.: "Każdy Murzyn na południu wie, że wydano na niego swego rodzaju wyrok śmierci, nie wie tylko, kiedy zostanie on wykonany, może to nigdy nie nastąpić, ale może się stać w każdym czasie".

Amerykański historyk Leon F. Litwack stwierdził, że z tysięcy zarejestrowanych linczów około 640 obejmowało "oskarżenia natury seksualnej" - najbardziej znane i wywołujące histerię oskarżenie. Celami rasistowskich terrorystów byli często ci, którzy posiadali konkurencyjne biznesy i farmy, człowiek który potrafił nabyć pewną własność i rasiści uważali, że nie miał w sobie dość pokory, człowiek którzy rzucił wyzwanie systemowi, człowiek który był wykształcony i/lub zamożny. W.E.B. Dubois wyraził to w ten sposób: "Tam była jedna rzecz, której białe południe bało się bardziej niż murzyńskiej nieuczciwości, niewiedzy i niekompetencji, i była to murzyńska uczciwość, wiedza i kompetencja" (cyt. za: Leon F. Litwack, Trouble in Mind: Black Southerners in the Age of Jim Crow, 1998).

W wielu wypadkach lincze nie były spontaniczną przemocą motłochu, lecz zaplanowanymi i reklamowanymi wydarzeniami, ściągającymi całe składy widzów z bliska i daleka. To byli zwyczajni, "chodzący do kościoła, prości" obywatele, zebrani razem w groteskowym rasistowskim rytuale. Ci "pielgrzymi wspólnoty" często byli bezpośrednio zamieszani w lincz albo wcześniej o nim wiedzieli, i zawsze aprobowali jego skutki.
"Linczowanie było nieodłączną częścią życia codziennego, jako tak specyficznie amerykańskie jak bejsbol i kościelne kolacje. Mężczyźni zabierali na te wydarzenia swe żony i dzieci, pozowali do pamiątkowych fotografii i kupowali suweniry z tej okazji, tak jakby byli na firmowym pikniku" (Philip Dray, W rękach nieznanych sprawców, 2002).
Świąteczne karty pocztowe ze zdjęciami okaleczonych i zwęglonych ciał były rozsyłane po Stanach Zjednoczonych pocztą do przyjaciół i krewnych. James Baldwin zauważył, że kiedy zobaczył wzgórza czerwonej gliny w Georgii po raz pierwszy: "Nie mogłem pozbyć się myśli, że ta ziemia nabrała tego koloru od krwi, która kapała z tych drzew".


Ruch na rzecz praw obywatelskich


Jak zauważyła Mamie Till-Mobley w telewizyjnym filmie dokumentalnym:
"Kiedy ludzie widzieli, co się stało z moim synem, powstali mężczyźni, którzy nigdy przedtem nie powstali. Zabierali głos ludzie, którzy nigdy przedtem głosu nie zabierali. Śmierć Emmetta była otwarciem ruchu na rzecz praw obywatelskich".

Dziesięć tysięcy ludzi zgromadziło się w Harlemie w niedzielę po uniewinnieniu. Tysiące wypełniały hale spotkań i wylewały się na ulice, aby słuchać przemówień Mamie w całym kraju. Odbywały się robotnicze zgromadzenia i demonstracje, by zaprotestować przeciw zlinczowaniu Emmetta Tilla i rasistowskiemu terrorowi w Missisipi. Związek Robotników Stalowni (należący do CIO ), którego członkiem był kiedyś dziadek Tilla, depeszował do gubernatora Missisipi, domagając się sprawiedliwości.
W konwulsyjnych latach, które nastąpiły potem, protest społeczny eksplodował w ruch na rzecz praw obywatelskich. W końcu podatki pogłówne i haniebne reguły, które zabraniały Czarnym głosowania, zostały zniesione, a segregowane szkoły i inne urzędy publiczne zostały formalnie ogłoszone otwartymi. Jednak ruch na rzecz praw obywatelskich został powstrzymany, kiedy wkroczył na północ i skonfrontował się z twardymi ekonomicznymi podstawami ucisku Czarnych, zakorzenionymi w amerykańskim kapitalizmie. Bohaterskie walki wielu tysięcy czarnych i białych aktywistów zostały zdradzone przez liberalną perspektywę kierownictwa ruchu na rzecz praw obywatelskich. Organizatorzy demonstracji przeciw zamordowaniu Tilla zwracali się do Eisenhowera, bo strategia kierowanego przez liberałów ruchu na rzecz praw obywatelskich była oparta na apelach do części amerykańskiej burżuazji, aby naprawiła historyczne zło uczynione Czarnym (...).
Były ważne wyjątki, których przykładem są bojowi czarni przywódcy tacy jak Robert F. Williams, szef oddziału NAACP w Monroe w Północnej Karolinie, który w trudzie rekrutował czarną klasę robotniczą tego obszaru. Williams, który został potępiony przez liberalnych przywódców ruchu na rzecz praw obywatelskich, takich jak Martin Luther King, wysunął program zbrojnej samoobrony, by zwalczać rasistowski terror, zamiast polegać na kapitalistycznym państwie i jego politykach. To spowodowało wrogość wobec niego ze strony liberalnego NAACP, które wyrzekło się go, a nagonka FBI wygnała go z kraju. Williams znalazł schronienie na Kubie w 1961 r., potem w Chinach, powrócił do Stanów Zjednoczonych w 1969 r. W 1965 r. wywodzący się z Luizjany Diakoni na rzecz Obrony i Sprawiedliwości organizowali patrole, by ochraniać czarnych robotników, walczących o prawa obywatelskie. Prawie w tym samym czasie w Gulfporcie w stanie Missisipi związek zrzeszający czarnych dokerów zagroził, że zamknie port, jeżeli aktywiści ruchu na rzecz praw obywatelskich będą ranieni lub aresztowani.
Lecz pomimo zdeterminowanej walki o spełnienie niespełnionej obietnicy wojny secesyjnej - obietnicy wolności Czarnych - ruch na rzecz praw obywatelskich mógł osiągnąć tylko tyle. Partia Demokratyczna kooptowała wielu z czarnych przywódców w swoje szeregi. Oni i ich polityczni spadkobiercy dziś siedzą na Kapitolu, w izbach stanowych i zarządach miast, administrując tym systemem, który jest oparty na rasowej niesprawiedliwości i ucisku klasowym, pozując równocześnie na obrońców Czarnych i robotników.

(...) Zlinczowanie Emmetta Tilla nie było aberracją. Takie nieludzkie akty przemocy były częścią fabryki amerykańskiego rasistowskiego południa - systemu, który może jedynie być umocniony przez przemoc. Zniesienie piętna rasizmu nie położyło kresu rasistowskiemu uciskowi w Stanach Zjednoczonych, ani na północy, ani na południu. Ustawy umacniające segregację może i zniesiono, lecz segregacja i nierówność pozostają faktem. Kara śmierci przedstawia sobą lincz jako ostateczną formę zinstytucjonalizowanego terroru państwowego, wspierana na ulicach przez rasistowskich gliniarzy, którzy przeprowadzają swe własne szybkie egzekucje (...).